We wrześniu byłem wraz z moją żoną na urlopie w Chorwacji. Zatrzymaliśmy się u rodziny rybaków w małym turystycznym miasteczku o nazwie Jezera na wyspie Murter. Był to już nasz drugi pobyt w tym samym miejscu u rodziny Klarinów, ponieważ zaskoczyli nas niespotykaną gościnnością. Codzienne jedzenie świeżych ryb i owoców morza oraz wspólne biesiadowanie przy winie i rakiji bardzo nam odpowiada. Pewnego dnia poprosiłem głowę rodziny – 68 letniego rybaka, oto by wziął mnie na połów ryb. Miałem zamiar zrobić reportaż fotograficzny o nim i o jego codziennym zajęciu. Miałem pewne obawy co do pogody, która mogła pokrzyżować mi plany. Wieczorem, na dzień przed wypłynięciem na zdjęcia, była straszna burza, której postanowiłem zrobić kilka fotografii. Wyszło lepiej niż mogłem się spodziewać, ponieważ błyskało się co kilka sekund i na każdej fotografii udało mi się uchwycić po kilka piorunów. Na szczęście następnego dnia się rozpogodziło i mogliśmy wypłynąć. Rano nasz rybak musiał jeszcze naprawić jakieś części od kutra. W swoim garażu miał zorganizowany warsztat, gdzie szybko przyciął części szlifierką. Oczywiście zrobiłem kilka fotografia i zdjęcia w trakcie szlifowania. Następnie udaliśmy się na kuter i popłynęliśmy wraz z jego synem na połów. Resztę zobaczcie na fotografii i zdjęciach w poniższej galerii.

Zapraszam

Grzegorz Milej

fotografia Kraków, zdjęcia Kraków, fotograf Kraków